Obrady Synodu Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej

W dniach 17-18 marca br. odbyły się obrady VII Synodu Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej. Tegoroczna sesja miała charakter sprawozdawczo-wyborczy, gdyż zakończyła się kadencja dotychczasowej Rady Diecezjalnej, jak również kadencja synodałów w Synodzie Kościoła.

W ciągu dwóch dni członkowie Synodu mieli okazję na wymianę spostrzeżeń oraz pomysłów dotyczących funkcjonowania poszczególnych parafii na terenie diecezji oraz wysłuchania sprawozdań z funkcjonowania Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej. Nowi synodałowie wybrani przez poszczególne parafie mieli po raz pierwszy okazję zapoznać się z formą prowadzenia obrad i aktywnie uczestniczyć w dyskusji nad sprawozdaniami, a także w sesji wyborczej.

Synod został zainaugurowany uroczystym nabożeństwem w kaplicy Jezusa Dobrego Pasterza w Koszalinie, kazanie wygłosił ks. bp Jerzy Samiec, zaś liturgię prowadził ks. bp Marcin Hintz. Przed nabożeństwem parafia Koszalin będąca gospodarzem tegorocznego synodu, na terenie parafii przygotowała dla uczestników poczęstunek.

Obrady Synodu odbyły się w Mielnie na terenie domu wczasowego Albatros, a lokalizacja niedaleko linii brzegowej zachęciła wielu synodałów na poranny spacer przed obradami Synodu w dniu 18-go marca.

Pierwszego dnia synodałowie złożyli uroczyste ślubowanie, a następnie po wysłuchaniu słowa wstępu od biskupa kościoła oraz biskupa diecezji przystąpiono do obrad sprawozdawczych, a w dalszej kolejności do głosowań nad przyjęciem sprawozdań i uchwał prezentowanych podczas Synodu. Drugi dzień obrad był przeznaczony na wybory nowych członków do Rady Diecezjalnej oraz synodu kościoła.

Podjęto również decyzję o zwołaniu stacjonarnie jesiennej sesji Synodu Diecezjalnego, na której pod dyskusję poddane będą tematy związane z funkcjonowaniem parafii ewangelickich na terenie diecezji oraz tematyka ekumenizmu. Naszą parafię reprezentowali ks. Marek Loskot, Janina Brudny-Domagalska i Magdalena Jachimowska.

Janina Brudny-Domagalska 

Kapsle? A co to takiego?

11 marca, równy miesiąc od ostatniego spotkaniu dzieci, znowu się działo. Tym razem był wspólny śpiew przy gitarowym akompaniamencie Księdza Proboszcza, tworzenie ozdób wielkanocnych pod okiem Pani Pastorowej (Święta już za miesiąc!), a także…. wyścig, podczas którego dzieci dowiedziały się czy są… kapsle 😁 Ale to nie wszystko! Na koniec było wspólne gotowanie. Tym razem kuchnia serwowała hamburgery 🍔
A za miesiąc znowu „Będzie się działo”.

Dzielimy się muzyką – „W krzyżu cierpienie”

Wielki Post to dla ewangelików czas wyjątkowy, podkreślany w sposób szczególny przez pokażną liczbę pieśni pasyjnych. Ma to również odzwierciedlenie w repertuarze naszego Chóru „Pro Domini”, w którym znajdziemy m.in. pieśń „W krzyżu cierpienie”.

nuty do pobrania
MuseScore: https://musescore.com/user/167748/scores/165445
PDF:

Więcej nut znajdziecie pod tagiem:

Ping-pong, planszówki i… pizza

Sponsorem minionego spotkania dla dzieci „Będzie się działo” była literka „P” i cyfra „6”. Oto bowiem w sobotę 11 lutego w Luterańskim Centrum Parafialnym królowały: ping-pong, planszówki i pizza, a wszystko przy aktywnym udziale szóstki najmłodszych parafian. Pomimo mniejszej ilości uczestników, z uwagi na trwające ferie, rozegrany został I Turniej Tenisa Stołowego, uwieńczony oczywiście rozdaniem dyplomów. Nie zabrakło również wyzwań dla umysłu, które zapewniły gry planszowe przyniesione przez dzieci. A jeśli coś i dla ciała i dla ducha, to wybór jest oczywiście jeden – pizza (w ramach niedawnego Dnia Pizzy ma się rozumieć 😉🍕 ).

Parafialne kolędowanie

W 2. Niedzielę po Epifanii w naszej parafii królowała muzyka. Pomimo niesprzyjającej pogody zebraliśmy się licznie na nabożeństwie Słowa Bożego, na którym Bydgoski Chór Ewangelicki „Pro Domini” zaprezentował znane i te trochę mniej znane kolędy. Były to: „Nad Betlejem”, „Gdy się Chrystus rodzi”, „Puer natus in Bethlehem”, „Radość dziś nastała” i „Z narodzenia Pana”.

Po nabożeństwie muzyka rozbrzmiewała dalej – tym razem w Luterańskim Centrum Parafialnym. Na początku dzieci zaprezentowały swoje muzyczne talenty. Bracia Florek, Franek i Feliks zagrali kolędy na instrumentach dętych, Olek na pianinie, a Jaś i Bartek oraz Helenka i Kornelia w duetach pięknie zaśpiewali znane wszystkim kolędy. Później przy akompaniamencie naszego Kantora p. Jakuba Kwintala do kolędowania dołączyła reszta parafian, a na zakończenie ks. Marek podziękował całemu chórowi za zaangażowanie, nieoceniony wkład i pracę na rzecz naszej parafii.

Dziękujemy Wszystkim za wspólne kolędowanie!

Fotografie: Sławomir Kołtuński

Z kart historii – cz. 4

Parafia w latach 1932 – 1945

W dniu 31 marca 1932 r. Konsystorz Kościoła EA mianował ks. Waldemara Preissa administratorem Polskiego Zboru Ewangelicko-Augsburskiego w Bydgoszczy. Pochodzący z Łodzi ksiądz ukończył w 1931 r. Uniwersytet Warszawski na Wydziale Teologii Ewangelickiej. Po ordynacji 8 marca 1931 r. krótko pracował w warszawskiej parafii jako wikariusz. Jego wyjątkowa osobowość wywarła ogromny wpływ na kierunki działań naszej parafii, z którą związał się do końca życia. Już w pierwszych latach pracy ks. Preissa zwiększyła się liczba uczestników nabożeństw. Wprowadzono tygodniowe godziny biblijne, w których uczestniczyło ok. 30 osób. Od 1935 r. ks. Preiss był redaktorem naczelnym „Przeglądu Ewangelickiego”. W pracy duszpasterskiej ks. Preissowi pomagał ks. Ryszard Trenkler, który w latach 1936 – 1937 r. pełnił funkcję wikariusza.

Ważną częścią życia parafii w latach 30-tych były regularne spotkania Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Ewangelickiej (SPME), które oprócz organizowania wieczorów dyskusyjnych, poświęconych tematyce religijnej, społecznej i kulturalnej, zapraszało też na spotkania towarzyskie w formach dziś niespotykanych – np. na początku 1934 r. SPME zorganizowało bal w strojach wieczorowych w lokalu „Pod Lwem” przy ul. Marszałka Focha. Równocześnie odbywały się uroczyste akademie reformacyjne. Obchodzono także święta narodowe, np. 11 Listopada. Jak podaje kronika parafialna – na początku 1937 r. SPME skupiało 66 członków. Stałym punktem w kalendarium parafii stały się ulubione zwłaszcza przez młodzież wycieczki. Jak pisze była parafianka p. Maria Weber z domu Englesówna w swoich wspomnieniach o ks. Preissie – „Nasz Dobry Pasterz był nie tylko doskonałym Siewcą Ewangelicznego Ziarna, ale i doskonałym Nauczycielem religii i życia oraz troskliwym Opiekunem naszego zdrowia.”

W związku z wybuchem II wojny światowej tętniąca życiem parafia w ciągu jednego dnia przestała istnieć. Już 5 września 1939 r. ks. Preiss został aresztowany. Długi okres wojny pozostał więźniem obozów koncentracyjnych. W czasie wojny zakazana została działalność parafii, jej siedzibę ograbiono i zamknięto. Praktycznie parafia przestała istnieć. Nieliczni mogli jedynie korzystać z uczestnictwa w nabożeństwach odbywających się dla niemieckich ewangelików.

Po wyzwoleniu Bydgoszczy parafia stopniowo się odradzała. Jesienią 1945 r. po blisko 6-letnim pobycie w obozach koncentracyjnych wrócił do przedwojennej parafii ks. Waldemar Preiss, który 14 października odprawił swoje pierwsze po wojnie nabożeństwo w kościele staroluterskim przy ul. Poznańskiej. Zawiązana po wojnie Tymczasowa Rada Kościelna podjęła starania o odzyskanie mienia. Po kilku miesiącach starań udało się pozyskać kościół Zbawiciela przy ul. Warszawskiej i 9 grudnia 1945 r. odbyło się uroczyste nabożeństwo dziękczynne, o czym informowała nawet ówczesna prasa bydgoska.

Zapraszamy do zapoznania się poprzednimi częściami cyklu „Z kart historii”: